W upalnym wyścigu w Misano, trzeciej rundzie serii W Series, Gosia Rdest zajęła 13. miejsce. Jedyna Polka startująca w cyklu w klasyfikacji generalnej jest tuż za pierwszą dziesiątką.

Za nami już półmetek pierwszych w historii mistrzostw W Series, w których ścigają się najlepsze zawodniczki motorsportu z całego świata. Wyścig w Misano, będący trzecią rundą cyklu, rozgrywany był przy temperaturze ponad 33 °C i na torze również było gorąco. Tuż po starcie z toru wypadła trzecia w klasyfikacji generalnej Alice Powell,  a walkę o prowadzenie wygrała Brytyjka Jamie Chadwick. W zamieszaniu na starcie kilka pozycji straciła też Gosia Rdest, której pozostało atakowanie z 15. miejsca. Pod koniec wyścigu udało się poprawić tę lokatę i Gosia dojechała do mety jako 14. zawodniczka. Ostatecznie została sklasyfikowana „oczko” wyżej, po karze pięciu sekund dla Jessiki Hawkins.

Niestety weekendu w Misano nie mogę zaliczyć do udanych. Od pierwszych treningów miałam problemy ze znalezieniem dobrego tempa, walczyliśmy też z ustawieniami korektora siły hamowania. Przy hamowaniu do zakrętów nr 4 i 8 blokowały się tylne koła, szczególnie przy redukcji, co utrudniało poprawny wjazd w zakręt. Czasowo było bardzo ciasno. Widać, że tempo zawodniczek rośnie wraz z każdym wyścigowym weekendem – mówi Gosia Rdest.

W samym wyścigu, po stracie kilku pozycji na starcie, trudno było już poprawiać pozycję. Miałyśmy bardzo równe tempo, więc dopóki któraś z zawodniczek nie popełniła poważnego błędu, jechałyśmy jak jeden długi pociąg. Przy pierwszym zakręcie robiłam co prawda przymiarkę do wyprzedzenia, ale niestety się nie udało – dodaje.

W czołówce również nie było zbyt wielu udanych ataków. Ukształtowana na pierwszym okrążeniu pierwsza trójka dojechała do mety w niezmienionej kolejności. Chadwick skutecznie odpierała ataki Holenderki Beitske Visser, a podium uzupełniła zwyciężczyni kwalifikacji – reprezentantka Liechtensteinu Fabienne Wohlwend. W klasyfikacji generalnej na pierwszym miejscu umocniła się Chadwick (68 pkt), przed Visser (55 pkt) i Martą Garcia (35 pkt).

Gosia Rdest z 2 punktami zdobytymi w pierwszym wyścigu na Hockenheim, zajmuje 11. miejsce. Przed nami jeszcze trzy wyścigi. Najbliższy odbędzie się 6 lipca na niemieckim torze Norisring, znany Gosi ze startów w Audi Sport TT Cup. – „Jeszcze w Misano miałyśmy jazdy na symulatorze Norisringu, ale pamiętam ten obiekt ze swoich poprzednich startów. To tor uliczny o zupełnie innej charakterystyce. Muszę teraz wyciągnąć wnioski, “zresetować” głowę i jak najlepiej przygotować się do kolejnych zawodów „- podsumowuje Gosia Rdest.


W Series, to nowy serial wyścigowy dedykowany tylko i wyłącznie dla kobiet. Podczas inauguracyjnego sezonu 2019, panie zmierzą się podczas sześciu rund, które towarzyszyć będą weekendom wyścigowym DTM. Osiemnaście kobiet z 13 różnych krajów będzie tworzyło historię motorsportu jako pierwsza w pełni kobieca seria wyścigowa single-seaterów. Każda z zawodniczek będzie miała do dyspozycji taki sam bolid Formuły 3 Tatuus T-318. Pojedynczy wyścig trwać będzie 30 minut. Wyścig poprzedzać będą kwalifikacje i dwa treningi. Pula nagród wynosi 1,5 mln dolarów.

Kalendarz na drugą połowę sezonu:

5 – 7 lipca | Norisring
19 – 21 lipca | Assen
10 – 11 sierpnia | Brands Hatch

Gosię wspierają: Ravenol, Bilstein, Bahco, Epos, DeWalt, A/B/C, Emka S. A., Olimp Sport Nutrition, SkyDental.

Informacja prasowa

Previous Rdest ponownie w Misano
Next POWTÓRKA W STARYM KISIELINIE - ROK CUP Poland