Relacja z Międzynarodowej Wystawy Kartingowej IKA Kart2000 – 2020


Niemalże tradycją w kalendarzu naszej redakcji stał się coroczny wyjazd końcem stycznia na Międzynarodową Wystawę Kartingową IKA Kart2000 odbywająca się w niemieckim Offenbach nad Menem nieopodal Frankfurtu. Prawdę mówiąc, jest to jedyne tak duże miejsce (poza Karting Expo we włoskiej Adrii, które z roku na rok staje się coraz większe), gdzie w jednym miejscu można zobaczyć wszystkie nowości ze świata kartingu oraz spotkać przedstawicieli wszystkich najważniejszych firm.

Tegoroczna edycja targów odbyła się 25-26 stycznia. Na wejściu, podobnie jak w poprzednich latach, znajdowało się ogromne stanowisko francuskiego producenta gokartów Sodi. W tym roku firma ta nie zaprezentowała żadnych znaczących nowości w postaci nowych modeli gokartów. Z rozmów kuluarowych dowiedzieliśmy się, że producent ten próbuje mocno rozwijać się w dziedzinie kartingu rozrywkowego polegającego na łączeniu jazdy gokartem halowym z iluminacjami świetlnymi i dodatkowymi elementami komputerowymi. Wiodącym modelem halowym Sodi staje się model SR5, z uwagi na wycofywanie z kultowego modelu RX8, który prezentowany był na jednym z kluczowych miejsc. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się być coraz szerzej proponowany elektroniczny system włączania gokartów, którzy znacząca przyspiesza obsługę toru (zastępuje w użyciu tradycyjną „szarpankę”). Producent prezentował również swoją premierę z zeszłego roku – Sodi Sport, czyli „odchudzone” gokarty z mocnymi silnikami typu GX270, GX390 w odmianach „halowych” oraz silniki ROTAX 21 kM i 28 kM. Model ten jest konstrukcją pozbawioną dodatkowych zabezpieczeń oraz elementów odbojowych, naszym zdaniem niezbyt nadaje się na tory kartingowego pod typowych klientów, lecz bardziej pod doświadczonych zawodników. Szczegóły możecie zobaczyć tutaj. Ciekawostką jest tegoroczny zaprezentowany gokart firmy TBkart, który podobnie jak Sodi do ramy rentalowej zastosował silnik ROTAXa. Gokarty te wyglądają coraz lepiej, jednakże naszym zdaniem wymagają jeszcze sporo poprawek.

Nieopodal stoiska Sodi, po lewej stronie, znajdujemy włoskiego producenta band kartingowych Xtremebarriers. Firma ta w tym roku postawiła na zupełni nowy model band – SoftMax 2020. Bandy te charakteryzują się znacznie mniejszą szerokością (13cm) od znanego modelu XTR1100. Włoska firma zapewnia jednak, że nowym modelem nie planuje zastępowania swojego podstawowego produktu, lecz jest to swego rodzaju uzupełnienie oferty firmy. Zastosowanie nowego modelu band może wnieść ciekawe rozwiązania dla toru kartingowego. Przede wszystkim można oszczędzić nieco miejsca, a w konsekwencji poszerzyć tor. Nowe bandy dają również możliwość większej elastyczności w modelowaniu ostrych łuków toru, a dzięki zastosowaniu specjalnych odbojów z elementami twardej, a zarazem elastycznej gumy, w każdym miejscu toru wystarczy zastosować pojedynczą linię band. Jest to kolejny argument za nowym modelem – producent zapewnia jednocześnie, że produkt ten jest wykonany z bardzo twardego materiału i zachowuje wszystkie właściwości, jeśli chodzi o jego żywotność (na dowód czego prezentowano film wideo z tzw. „crash testem”. Filmik ten dostępny jest pod następującym linkiem.

Podczas targów mogliśmy spotkać również inne firmy produkujące bandy kartingowe, m. in. Flexitrack, GoTrack Barriers, TechPro czy PGK, jednakże żadna z nich nie prezentowała nowości, lecz znane od wielu lat rozwiązania, dlatego nie będziemy ich w tym artykule opisywać.

Po raz kolejny na targach zabrakło niemieckiego producenta gokartów RiMO (na szczęścia mogliśmy podziwiać konstrukcje tej marki podczas grudniowych targów we Włoszech). Obawia nas jedynie pewnego rodzaju zastój w branży. Patrząc na większość znanych producentów gokartów i band kartingowych odnosimy wrażenie, że jedynie Xtremebarriers zaprezentował nowość – pozostałe firmy w obu kategoriach bazują cały czas na swoich znanych i sprawdzonych rozwiązaniach i konstrukcjach.

Pozytywnie zaskoczyła nas wizyta na stanowisku brytyjskiego producenta gokartów BIZ Kart. Patrząc na obecne konstrukcje jesteśmy pod wrażeniem, jak ewoluowała ich estetyka pamiętając je z poprzednich edycji targów. Jesteśmy bardzo ciekawi jak gokarty te sprawują się podczas jazdy na torze, zatem z pewnością musimy się wybrać na jeden z torów mający w swojej flocie brytyjskie gokarty.

Ciekawe rozwiązania zaprezentował szwajcarski producent gokartów tomkart. Prawdę mówiąc, nie mieliśmy wcześniej do czynienia z konstrukcjami tej firmy. Szczególną uwagę przykuł gokart wykonany z włókna szklanego, który cenowo wcale nie odbiega od swojej konkurencji. Rozwiązania tej marki stosuje jeden z torów znajdujący się za naszą południową granicą, a konkretnie na Słowacji, gdzie planujemy się niedługo wybrać w celu przetestowania gokarta.

Wśród gokartów elektrycznych interesujące rozwiązania prezentowała firma OTL. Producent ten zajmuje się dostarczaniem jedynie gokartów napędzanych silnikami na prąd. Z rozmowy na stanowisku dowiedzieliśmy się, że marka ta jest swego rodzaju prekursorem na rynku gokartów elektrycznych. Niestety nie mieliśmy okazji jak do tej pory sami przetestować jej rozwiązań co mamy nadzieję niedługo uczynić.

Kilku wystawców prezentowało gotowe zestawy do montażu napędu elektrycznego do ram rentalowych jak i wyścigowych. Przykładem jest firma MESwell. Są to ciekawe rozwiązania zwłaszcza dla osób, które mają pojęcie o elektryce i chcieliby na własną rękę stworzyć gokarta elektrycznego bazując na dostępnych w sprzedaży ramach wyścigowych.

W zasadzie aktualny rynek kartingu halowego można podzielić na zwolenników i przeciwników stosowania elektrycznie napędzanych gokartów. Obie strony mają sporo argumentów, a dyskusja o wyższości jednego rozwiązania nad drugim w zasadzie zawsze odbywa się bez przekonania drugiej strony do swoich racji. Można powiedzieć, że również w kartingu trend elektromobilności zaczyna grać coraz większą rolę. Która strona ostatecznie wygra? Czy będziemy oglądać coraz więcej torów powstających przy użyciu gokartów elektrycznych czy może jednak rynek będzie dalej zdominowany przez konstrukcje spalinowe? To pokaże czas, jednakże podobnie jak w rynku samochodowym, warto naszym zdaniem zachować pewnego rodzaju „złoty środek”.

Na targach nie zabrakło również przedstawicieli firm zajmujących się produkcją oprogramowania do obsługi torów kartingowych. Wśród wystawców widoczne były firmy RaceFacer, SMS Timing, Apex Timing czy Clubspeed. Wyraźnie widocznym trendem wśród tych firm są kioski samoobsługowe, które co roku do oferty wprowadzają kolejne firmy. Niestety wśród wystawców zabrakło polskich firm GokartSystem i KartingManager. Pojawiła się również nowa firma z Rosji, która dość tajemniczo  prezentowała podobny produkt do jednego z naszych krajowych systemów.

Dodatkowo na kilku stoiskach mogliśmy sprawdzić działanie systemów wspierających obsługę toru kartingowego. Poza znanymi systemami ograniczającymi prędkość gokartów z pilota, popularny staje się elektroniczny system flag działający przy użyciu ledowych lamp wyświetlających różne barwy. Prekursorem tej dziedziny zdaje się być firma pixel timing, jednakże rynek ten bardzo się rozwija, zatem możemy się spodziewać tego typu produktów w ofercie innych firm.

Tradycją jest, że podczas targów można zakupić w atrakcyjnych cenach wszelkiego rodzaju akcesoria kartingowe typu kaski, ochraniacze czy części do gokartów. Bardzo cieszy nas, że wsród odwiedzających spotkaliśmy wielu polskich przedstawicieli torów kartingowych oraz osób z polskiego rynku. Jest to najlepszy dowód na rozwój polskiego rynku kartingowego, który z roku na rok bardzo mocno stawia na jakość oferowanych usług.

Przy okazji wizyty na targach, udało nam się wybrać na niedawno otwarty tor z gokartami elektrycznymi we Frankfurcie E-kart. O tym obiekcie słyszeliśmy od wielu lat, jednakże dopiero niedawno rozpoczął on swoją działalność. Tor dysponuje względnie niewielką halą (naszym zdaniem około 2000 m2), jednakże bardzo sprytnie zaprojektowaną. Pomimo swojego rozmiaru, tor przez fakt bycia wielopoziomowym daję możliwość uzyskiwania czasów okrążenia na poziomie 50 sekund. Tor jest swego rodzaju „przekrojem oferty” włoskiej firmy PGK, która zbudowała tu konstrukcję toru wielopoziomowego, dostarczyła bandy kartingowe oraz stworzyła nawierzchnię imitującą asfalt. Kierowcy mają do dyspozycji elektryczne gokarty RiMO. Niestety pomimo faktu, iż na miejsce przyjechaliśmy w piątkowy wieczór poinformowano nas, że tor jest całkowicie zarezerwowany aż do końca weekendu co oznaczało, że tym razem „obejdziemy się smakiem”.

Podsumowując możemy powiedzieć, że tegoroczna edycja targów była dość ciekawa. Pomimo mniejszych rozmiarów niż przed rokiem, mieliśmy okazję lepiej poznać przedstawicieli różnego rodzaju firm z branży, a także poznać wiele ciekawostek wśród stosowanych rozwiązań. Z pewnością nie zabraknie nas podczas przyszłorocznej edycji, na której mamy nadzieję będziemy mogli spotkać jeszcze więcej firm i nowości ze świata kartingu.

Previous 28. Międzynarodowa Wystawa IKA Kart 2020
Next 10-lat Racing Center Warsaw