Druga runda Wytrzymałościowych Mistrzostw Włoch GT stała pod znakiem świetnej jazdy Karola Basza i zespołu Audi Sport Italia. Ekipa polskiego kierowcy jako pierwsza pokonała linię mety na torze Mugello, jednak ostatecznie została sklasyfikowana na czwartym miejscu.

Basz, Postiglione i Salaquarda już podczas treningów pokazali, że będą się liczyć w walce o zwycięstwo. Załoga srebrno-żółtego Audi zajęła trzecie miejsce i zostawiła za sobą chociażby Giancarlo Fisichellę, byłego kierowcę Ferrari w F1, czy Bruno Spenglera, mistrza DTM z sezonu 2012.

Podczas kolejnych treningów Basz i spółka uplasowali się na trzynastej oraz piątej pozycji, jednak najważniejsza była dobra praca wykonana przy ustawieniach samochodu. To pozwoliło zespołowi na zajęcie trzeciego miejsca w sobotnich kwalifikacjach.

Filip Salaquarda-Karol Basz-Vito Postiglione, Audi R8 LMS #14, Audi Sport Italia

Start niedzielnego wyścigu pokazał, że ta pozycja była bardziej niż wystarczająca do walki o wygraną. Rywalizację rozpoczynał Karol, który po brawurowym ataku w pierwszym zakręcie przeskoczył na drugie miejsce, a później jak cień podążał za liderującą załogą w Lamborghini.  Polak był popisał się również najlepszym czasem okrążenia całego wyścigu, a po pierwszej zmianie kierowców ekipa Audi Sport Italia znalazła się na czele. Podobnie było również po kolejnej godzinie rywalizacji, jednak w trakcie drugiej zmiany Vito Postiglione wyjechał z alei serwisowej o 4 sekundy za wcześnie. Sędziowie zdecydowali się na ukaranie zespołu doliczeniem ponad 14 sekund do końcowego wyniku. Włoch robił co mógł, aby odskoczyć od rywali i minął linię mety jako pierwszy, jednak ostatecznie zabrakło kilku sekund i ekipa Karola została sklasyfikowana na czwartym miejscu – zaledwie 0,6 sekundy poza podium.

– Można powiedzieć, że wygraliśmy ten wyścig, jednak niestety nie widać tego w wynikach. Przez cały weekend byliśmy bardzo szybcy i już od pierwszego treningu było wiadomo, że jesteśmy w grze. Ja podczas swojej zmiany zyskałem pozycje już na starcie, wykręciłem najlepsze okrążenie i wyprowadziłem zespół na czoło. Później chłopaki utrzymywali prowadzenie, jednak coś poszło nie tak podczas drugiej zmiany i zostaliśmy ukarani. Vito robił co mógł, ale niestety do podium zabrakło odrobinę. Szkoda, jednak takie są wyścigi i czasem błędy się zdarzają. Ekipa na pewno dokładnie przeanalizuje ten pit stop i podczas kolejnej rundy znowu będziemy walczyć o zwycięstwo – powiedział Karol po zawodach na Mugello.

Previous

Marczyk i Gospodarczyk potwierdzili przynależność do europejskiej czołówki

Next

Kartingowe Mistrzostwa Polski oraz Mistrzostwa Polski Młodzików w ramach WSDiM - Słomczyn

Zobacz także