W miniony weekend tor E1GOKART w Poznaniu-Rabowicach stał się areną zmagań najlepszych kierowców kartingu halowego w ramach prestiżowych zawodów Polish Champions Cup 2025. Wydarzenie przyciągnęło czołówkę krajowych zawodników oraz silną stawkę międzynarodowych gości, którzy rywalizowali o tytuły mistrzowskie w kilku kategoriach. Techniczna i wymagająca nitka toru, zacięta walka, strategiczne zagrywki i niespodziewane zwroty akcji, dostarczały kibicom niezapomnianych wrażeń.

Zawody E1GOKART Polish Champions Cup 2025 prowadzone były w dwóch głównych kategoriach: Open oraz Junior. W kategorii Open prowadzone były także kategorie dodatkowe jak: Masters (dla kierowców powyżej 40 roku życia), Girls (dla kobiet), oraz Team (4-osobowa klasyfikacja zespołowa).

Kategoria Junior

Debiutująca w tym roku kategoria Junior okazała się „strzałem w 10”. Komplet 30 miejsc startowych został wyprzedany w błyskawicznym tempie, a na torze w Rabowicach zameldowała się absolutna czołówka młodych talentów z całego kraju. Poziom sportowy był niezwykle wysoki, a rywalizacja w trzech seriach wyścigów kwalifikacyjnych – bardzo zacięta.

Zwycięstwami w poszczególnych heatach podzielili się Filip Fiedor, Marcel Piaściak, Mati Bernadowski i Julian Szylak. Jednak już na tym etapie swoją wybitną formę zasygnalizował Tomek Bernadowski, który jako jedyny zawodnik wygrał aż dwa swoje wyścigi eliminacyjne, wysyłając rywalom jasny sygnał przed finałem.

Finałowa rozgrywka była już teatrem jednego aktora. Tomek Bernadowski najpierw sięgnął po pole position w superkwalifikacjach, a następnie nie dał rywalom żadnych szans w decydującym wyścigu, zdobywając tytuł Mistrza Polish Champions Cup 2025 w kategorii Junior.

Kategoria Open

Faza kwalifikacyjna w kategorii Open Polish Champions Cup 2025 była prawdziwym maratonem, składającym się z 30 zaciętych wyścigów. Już na tym etapie wyłonili się faworyci, którzy seryjnie meldowali się na najwyższym stopniu podium. Bezdyskusyjnymi dominatorami okazali się Ian Lepelaar oraz Ziemowit Werra, którzy wygrali aż po cztery wyścigi.

Tuż za nimi, z trzema zwycięstwami na koncie, uplasowała się silna grupa pościgowa w składzie: Tomek Bernadowski, Mateusz Matys oraz Ruben Boutens.

Po dwa razy swoje wyścigi wygrywali Antoni Smoliński, Kuba Dwernicki oraz Levi Blockx, również potwierdzając swoje wysokie aspiracje. Pozostałych osiem heatów padło łupem ośmiu różnych kierowców, co doskonale pokazuje, jak wyrównana i zacięta była walka o awans do półfinałów, do których kwalifikowało się zaledwie 48 kierowców.

Zwycięzcy heatów:

  • Ian Lepelaar (zwycięzca Heatów 6, 18, 23, 30)
  • Ziemowit Werra (zwycięzca Heatów 5, 9, 19, 28)
  • Tomek Bernadowski (zwycięzca Heatów 7, 21, 27)
  • Mateusz Matys (zwycięzca Heatów 11, 15, 22)
  • Ruben Boutens (zwycięzca Heatów 12, 17, 26)
  • Antoni Smoliński (zwycięzca Heatów 2, 24)
  • Kuba Dwernicki (zwycięzca Heatów 8, 25)
  • Levi Blockx (zwycięzca Heatów 16, 29)
  • Eliano De Vos (zwycięzca Heat 1)
  • Jimmy Gaspard (zwycięzca Heat 3)
  • Kuba Piechulski (zwycięzca Heat 4)
  • Szymon Węgrzyn (zwycięzca Heat 10)
  • Karol Kwidziński (zwycięzca Heat 13)
  • Franciszek Morawiak (zwycięzca Heat 14)
  • Wiktor Wota (zwycięzca Heat 20)

W półfinałach na zawodników czekały kwalifikacje w formule Match Race. System pucharowy był prawdziwym testem umiejętności i odporności psychicznej. Zasady były proste, lecz bezwzględne:

  • Kierowcy byli dobierani w pary na zasadzie kontrastu (lider klasyfikacji z ostatnim zakwalifikowanym, drugi z przedostatnim itd.).
  • Po pierwszym przejeździe następowała zamiana gokartów. O zwycięstwie decydowała niższa suma czasów z obu przejazdów.
  • Zwycięzca awansował, zyskując przywilej wyboru gokarta do kolejnej rundy. Przegrany odpadał z walki.

Ten format gwarantował rywalizację na każdym etapie i prowadził do wielu niespodzianek. Jak relacjonował międzynarodowy uczestnik, Ian Lepelaar, nawet dominacja w eliminacjach (4 wygrane wyścigi i 4 pole position) nie dawała gwarancji sukcesu w fazie pucharowej. To właśnie w półfinałach decydowały się losy awansu do wielkiego finału, do którego ostatecznie dostało się tylko 16 najlepiej punktujących kierowców.

Półfinały dzieliły stawkę 48 kierowców na trzy 16-osobowe grupy, na tym etapie rywalizacji nie było już „słabszych” kierowców – każdy liczył się w walce o pole-position i wygraną w wyścigu.

Po niezwykle zaciętej i nerwowej rywalizacji w półfinałach, trzech kierowców okazało się bezkonkurencyjnych w swoich grupach. To oni wyszli z tej próby sił zwycięsko, zapewniając sobie najlepsze pozycje przed ostateczną batalią w Finale.

Zwycięzcy poszczególnych półfinałów:

  • A: Levi Blockx
  • B: Kuba Dwernicki
  • C: Tomek Bernadowski

Droga do finału – superkwalifikacje – test jednego okrążenia

Zasady były proste: jeden gokart dla wszystkich i tylko jedna szansa, by wykręcić perfekcyjne okrążenie. Finaliści wyjeżdżali na tor pojedynczo, w kolejności od ostatniego do pierwszego miejsca po półfinałach. W tej próbie nerwów i precyzji najlepsi okazali się:

  1. Kuba Dwernicki – zdobywca Pole Position
  2. Kuba Piechulski
  3. Maciej Szubczyński

Wyścig pełen zwrotów akcji

Finałowy wyścig liczył 30 okrążeń po pełnej pętli toru, włącznie z wymagającą sekcją zewnętrzną. Z powodu awarii systemu pit-stopu, organizatorzy wprowadzili dodatkowy element strategiczny: dwa obowiązkowe postoje Stop&Go dla każdego zawodnika.

Obowiązkowe postoje zawsze dodają dodatkowego elementu strategicznego, co znacznie przetasowało stawkę w trakcie wyścigu. Ponieważ każdy kierowca dokonywał obowiązkowych postojów w innym czasie, przez długi czas prawdziwy obraz wyścigu był niejasny. Zawodnicy znajdowali się w różnych częściach toru, a zacięta walka o każdą pozycję odbywała się niemal w całej grupie. Nie było wiadomo, komu uda się odjechać, a strategia zjazdów stała się równie ważna co tempo na torze.

Tuż po starcie Kuba Dwernicki, startujący z Pole Position odjechał rywalom, a jego zespołowy kolega Kuba Piechulski prowadził stawkę pościgową, jednak zawodnicy szybko zniwelowali wypracowaną przewagę i wciągnęli Dwernickiego w walkę na torze. 

Na czele stawki powoli klarowała się grupa liderów. Tomek Bernadowski i Mateusz Matys zdołali odskoczyć od reszty, jednak kluczowy moment wyścigu nastąpił po drugim obowiązkowym postoju. Matys wyjechał na tor tuż za Rubenem Boutensem, a ich zacięta walka o drugą pozycję pozwoliła Bernadowskiemu zbudować bezpieczną przewagę i pewnie pomknąć po zwycięstwo w finale, pieczętując tym samym tytuł Mistrza Polish Champions Cup 2025!

Walka za plecami lidera trwała do samego końca. Mateusz Matys dojechał na metę jako drugi, jednak sędziowie analizowali jego manewr wyprzedzania na Rubenie Boutensie z ostatnich okrążeń. Manewr został uznany za nieczysty, w wyniku czego na kierowcę nałożono karę, która zamieniła obu zawodników pozycjami w finalnej klasyfikacji.

Klasyfikacja zespołowa:

Warto również odnotować zaciętą rywalizację w klasyfikacji zespołowej, gdzie drużyna BlueStar Racing Team w niedzielę wieczorem zdołała wyprzedzić ekipę Dymovee and Friends, a na trzecim miejscu podium uplasował się zespół FISO Racing.

Kategoria Team:

  1. Bluestar Racing Team (Tomek Bernadowski, Ruben Boutens, Eliano de Vos, Levi Blockx)
  2. Dymovee and Friends (Ziemowit Werra, Kuba Dwernicki, Kuba Piechulski, Ian Lepelaar)
  3. FISO Racing (Mateusz Matys, Antoni Smoliński, Marcel Piaściak, Karol Kwidziński)

Klasyfikacja Masters:

Kategoria Masters była przeznaczona dla zawodników, którzy w roku zawodów mieli 40 lat lub więcej. Chociaż ostatecznie żaden z weteranów nie zdołał przebić się przez niezwykle gęste sito eliminacji do ścisłego, 16-osobowego Finału, walka o miano najlepszego „Mistrza” była pasjonująca do ostatniego wyścigu. 

Podium klasyfikacji Masters 2025:

  1. Grzegorz Kapała
  2. Maciej Koziara 
  3. Krzysztof Gnabasik

Kategoria Girls:

Jedna zawodniczka wyraźnie jednak wyróżniła się na tle konkurentek. Zuzanna Różak, jako jedyna z grona pań, zdołała wywalczyć awans do fazy półfinałowej. Było to ogromne osiągnięcie, które zapewniło jej bezapelacyjne zwycięstwo w kategorii Girls z dużą przewagą punktową.

Podium kategorii Girls 2025:

  1. Zuzanna Różak
  2. Milena Czechowicz
  3. Weronika Różańska

Ogromne gratulacje dla podwójnego mistrza, Tomka Bernadowskiego, oraz wszystkich zawodników, którzy stanęli na podium. Podziękowania należą się organizatorom z E1GOKART za stworzenie niezapomnianego widowiska oraz wszystkim uczestnikom, w tym licznym gościom z zagranicy, którzy podnieśli poziom i rangę zawodów.

Previous

Rajd Śląska po raz trzeci dla Marczyka

Next

E1Gokart – LUBLIN

Zobacz także

W Polsce i na Świecie

Zawody Kartingowe

Sklep KMLS