W miniony weekend brytyjskie Milton Keynes zamieniło się w światową stolicę kartingu halowego. Tor Formula Fast gościł prestiżowe British Rental Kart Championship 2026. Na starcie stanęło 100 najlepszych, starannie wybranych kierowców z całego globu. Stawka była wysoka: nagroda główna w wysokości 1000 funtów, prestiżowe trofeum oraz bilety na Kart World Championship.



Eliminacyjny maraton i niespodzianka organizatorów
Droga do finału wiodła przez gęste sito kwalifikacji, w których kluczem do sukcesu była wszechstronność i powtarzalność. W tej fazie zawodów niepodzielnie rządził Tomasz Bernadowski. Polak przeszedł przez wyścigi eliminacyjne i półfinały jak maszyna, gromadząc niemal perfekcyjny dorobek 49 punktów (na 50 możliwych). Wygrywając cztery swoje biegi i raz zajmując drugie miejsce, Bernadowski wyrósł na głównego faworyta do tytułu.
Rywalizacja nie była jednak rutynowa. Organizatorzy przygotowali dla zawodników „Jokera” – Heat 2 i Heat 3 zostały rozegrane na alternatywnym układzie toru, który do samego końca utrzymywano w tajemnicy. Brak możliwości wcześniejszego treningu na tej konfiguracji sprawił, że była to czysta próba talentu i szybkiej adaptacji.
W tych improwizowanych warunkach swój wielki moment miał Mateusz Matys. Polak błyskawicznie „przeczytał” nową nitkę toru, deklasując rywali tempem. Matys jako jedyny kierowca w stawce złamał barierę 34 sekund, wykręcając niesamowity czas 33.978. Dla porównania, drugi w tym zestawieniu Levi Blockx stracił do niego ponad 0.2 sekundy, co w świecie kartingu halowego jest przepaścią.



Wielki Finał – Teatr jednego aktora i szachy strategiczne
Do decydującego wyścigu awansowała elita – Top 10 całego weekendu. Sesja Super Pole pokazała niewiarygodnie wyrównany poziom, gdzie pierwszą czwórkę dzieliło zaledwie 0.053 sekundy! Pole Position rzutem na taśmę zdobył Matt Bartsch, wyprzedzając Tomasza Bernadowskiego o zaledwie jedną setną sekundy. Dalej ustawili się Eliano de Vos i Ziemowit Werra.
Tuż po starcie uformowała się uciekająca trójka: Bartsch, Bernadowski i De Vos. Liderzy narzucili mordercze tempo, błyskawicznie odskakując od reszty stawki i tworząc własną ligę. W cieniu tej walki, swój genialny plan zaczął realizować jadący na czwartej pozycji Ziemowit Werra. Widząc, że czołówka jest poza bezpośrednim zasięgiem, Polak podjął ryzykowną decyzję o wczesnym zjeździe do pit-stopu. Celem była ucieczka z tłoku i jazda w „czystym powietrzu”, co miało pozwolić na wirtualne odrobienie strat.
Jeszcze przed zjazdami do boksów, Tomasz Bernadowski przeprowadził podręcznikowy atak na prowadzącego Matta Bartscha. Skuteczne wyprzedzanie na torze dało Bernadowskiemu kontrolę nad wyścigiem i „czysty tor” przed sobą, co zawodnik Bluestar Racing Team bezbłędnie wykorzystał, budując bezpieczną przewagę.
Kiedy sekwencja obowiązkowych postojów dobiegła końca, emocje sięgnęły zenitu. Bernadowski pewnie prowadził, zmierzając po tytuł, natomiast Matt Bartsch padł ofiarą strategicznych zawirowań i utknął w gęstym ruchu, tracąc szanse na podium.
Prawdziwy thriller rozegrał się jednak w walce o drugie miejsce. Strategia Werry okazała się perfekcyjna – Polak wyjechał z alei serwisowej idealnie na zderzaku wicelidera, Eliano de Vos. Nie było tu mowy o długim pościgu czy kalkulacji. Werra, wykorzystując impet wyjazdowy, od razu przystąpił do ofensywy i na ostatnim okrążeniu przeprowadził decydujący, skuteczny atak. Tym manewrem Ziemowit Werra wydarł drugie miejsce, zapewniając biało-czerwonym spektakularny dublet.



Oficjalne Wyniki BRKC 2026
| Poz | Kierowca | Team | Czas / Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Tomasz Bernadowski | Bluestar Racing | |
| 2 | Ziemowit Werra | Dymovee Racing | +1.235 s |
| 3 | Eliano de Vos | Bluestar Racing | +1.754 s |
| 4 | Sebastian Miller | BSR Orange | +4.526 s |
| 5 | Matt Bartsch | BSR Black | +5.161 s |
| 6 | Ruben Boutens | – | +10.501 s |
| 7 | Ivan Szana | – | +10.680 s |
| 8 | Mason Brown | Rasio Draig | +17.716 s |
| 9 | Vica Schledz | Bluestar Racing | +18.617 s |
| 10 | Sam Slater | BSR Orange | – |

Polska Potęga na Milton Keynes!
Sukces na podium to tylko część historii. Polska reprezentacja znajduje się w światowej czołówce. Tuż za finałową dziesiątką, na 11. pozycji, uplasował się wspomniany Mateusz Matys. W pierwszej trzydziestce znaleźli się również Patryk Nieroda (27. miejsce) oraz Franek Dobke (28. miejsce), którzy wielokrotnie meldowali się w czołowej trójce swoich heatów.
Wysoki poziom potwierdzili także pozostali biało-czerwoni: Konrad Bielak (31. miejsce), który otarł się o pierwszą trzydziestkę, oraz walczący w środku stawki Karol Niemczyk, Adrian Modzelewski i Jakub Milczarski. Tak liczna i mocna obecność Polaków w BRKC to dowód na to, że polski karting halowy dyktuje obecnie warunki w Europie.
Tegoroczna edycja British Rental Kart Championship zakończyła się absolutną dominacją biało-czerwonych. Polski dublet na podium, Pole Position Matta Bartscha oraz rekordowe tempo Mateusza Matysa na nowej konfiguracji toru to dowód na to, że Polacy dyktują obecnie warunki w europejskim kartingu halowym. Bernadowski i Werra wyjeżdżają z Milton Keynes nie tylko z pucharami, ale przede wszystkim z biletem na Mistrzostwa Świata, gdzie z pewnością będą jednymi z faworytów.











