Pierwsze skojarzenie jakie Wam zapewne przyszło do głowy to Madera, ale jednak nie. Jak się okazuje, nie tylko ta portugalska wyspa jest tak określana. „Wyspą wiecznej wiosny” nazywają również mieszkańcy i turyści Teneryfę – jedną z piękniejszych Wysp Kanaryjskich. Choć główny pejzaż wypełniają góry wulkaniczne z Teidą na czele, to jednak jest tu sporo zieleni, a w szczególności bananowców i egzotycznych roślin. Wakacyjny klimat dopełniają przepiękne klify, urocze małe miejscowości oraz pyszne lokalne jedzenie wraz z cudownym Barraquito.
Z uwagi na fakt, iż jest to wyspa chętnie odwiedzana przez turystów, oprócz odpoczynku i słonecznych kąpieli szukają tu oni również rozrywki. Z pewnością warto odwiedzić jeden z największych parków wodnych „Siam”, czy też zoo „Loro Park”, a także popłynąć katamaranem i na własne oczy zobaczyć delfiny oraz wieloryby.
Jednakże to nie jedyna rozrywka na tej wyspie. Znajdziemy tu także trzy obiekty, które pozwolą nam wyszaleć się do woli.
Pierwszy z nich to Karting Las Americas w miejscowości Fanabe. Stacjonując w południowo-zachnodniej części Teneryfy, możemy dostać się tam miejską komunikacją nr 471. Ku zaskoczeniu, bardzo dobrze rozwinięta i oznaczona komunikacja bez problemu pozwala na poruszanie się po wyspie bez znajomości języka, nawet angielskiego, którego miejscowi chyba nie za bardzo preferują.
Wracając do toru. Sam obiekt bardzo nas zaskoczył. Zewnętrzna nitka z nowo wylanym asfaltem w dodatku wyprofilowanymi nawrotami i tarkami. Do naszej dyspozycji mamy mocne Sodi SR4 o mocy 11KM, dla młodszych LR4 oraz dla najmłodszych gokarty podwójne – 2DRIVE. O dziwo wyglądają na nowe i zadbane.
Bardzo ładnie przygotowany obiekt. Na miejscu oprócz biletu zakupimy kominiarkę (my mamy zawsze własne) lub w cenie dostaniemy starodawny czepek. Obsługa bardzo chętna do pomocy, poda odpowiedni kask i pomoże go zapiąć. Niestety zabrakło elementu bez którego nie wyobrażamy sobie jazdy – szkolenia. No cóż, zasady są wszędzie jednakowe, więc po zajęciu miejsce w wyznaczonym gokarcie, na polecenie obsługi ruszyliśmy na tor.
Nitka toru jest szeroka, przyczepna. Już w pierwszym okrążeniu opony były dobrze dogrzane. W newralgicznych miejscach stały oczywiście opony, które nie wybaczały błędów. Po znalezieniu odpowiedniej linii jazdy zaczęła się zabawa. Długie proste pozwalały na jazdę prawie do odcięcia, a dohamowania przed pierwszym nawrotem dawały wiele frajdy. Po ukończonych 10 minutach jazdy, obsługa czerwoną flagą informuje o zjeździe do parku maszyn. Wysiadamy, oddajemy kask i tu kolejna niespodzianka. Bardzo miła Pani zaprasza nas do Foto budki, w której informuje o możliwości zakupu zdjęcia z nasza osobą w gokarcie. Tak byliśmy przejęci jazdą, że nie zauważyliśmy, kiedy je zrobiono. Kosz to tylko 7 Euro i wspaniała pamiątka z wakacji.


Tor funkcjonuje od 10:00 do 20:30. My skorzystaliśmy z 10 minutowej sesji, ale w ofercie dla bardziej spragnionych wrażeń jest jeszcze 20 minutowy przejazd.
Po przejażdżce jeszcze chwila odpoczynku, coś do picia w Pub’ie PitStop i z powrotem komunikacją miejską można było wrócić do hotelu do słonecznych kąpieli.
Na wyspie znajdują się jeszcze dwa inne tory Karting Club Tenerife oraz Karting Canarias. Ten pierwszy oddalony jest o około 12km od Karting Las Americas, zaś drugi znajduje się w północnej części wyspy. Z pewnością będą to kolejne punkt naszej podróży w przyszłości.









