Karol Basz i Andrzej Lewandowski mają za sobą fantastyczny weekend na torze Misano. Polska załoga bez problemów wygrała pierwszą rundę Lamborghini Super Trofeo Europe w klasie Pro-Am oraz zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej całego cyklu.

Klasa Pro-Am przeznaczona jest dla kierowców o mieszanym poziomie umiejętności. Z jednej strony nie brakuje w niej zawodników, którzy mogą wykręcać najlepsze czasy okrążeń, a z drugiej ich partnerami są kierowcy, którzy jeszcze pracują nad osiąganiem tak dobrego tempa. Teoretycznie więc taka para nie powinna być w stanie walczyć o czołowe pozycje w generalce, jednak wygląda na to, że Baszowi i Lewandowskiemu zapomniano o tym powiedzieć.

Prognostykiem fantastycznej formy polskiego duetu były już sesje treningowe, w których białe Lamborghini plasowało się w ścisłej czołówce. Podczas kwalifikacji Andrzej znalazł się na 15. miejscu do pierwszego wyścigu, jednak Karol sięgnął po pole position do finałowych zmagań.

W sobotnią noc Lewandowski bez problemów rozpoczął wyścig i w trakcie swojej zmiany zyskał dwie pozycje oddając Baszowi auto na 13. pozycji. Krakowianin jednak nie zamierzał poprzestać tylko na zwycięstwie w klasie i rzucił się w szaleńczą pogoń wyprzedzając rywala za rywalem. Najlepszy czas okrążenia i praktycznie dominacja na torze sprawiły, że Karol przekroczył linię mety na czwartej pozycji – oczywiście także na pierwszej w Pro-Am.

W niedzielę Basz rozpoczynał wyścig z pierwszego pola i od razu rzucił się do budowania przewagi. Na kolejnych okrążeniach Polak oddalał się od rywali i oddał samochód zespołowemu koledze ze sporą przewagą. Andrzej Lewandowski podczas ostatnich minut wyścigu również spisał się bardzo dobrze i ustąpił pola jedynie Deanowi Stonemanowi – mistrzowi Formuły 2 z sezonu 2010. Dzięki temu Polska załoga finiszowała na drugim miejscu i ponownie sięgnęła po zwycięstwo w klasie Pro-Am.

– To był niesamowity weekend! Ekipa VSR przygotowała fantastyczny samochód i od samego początku mieliśmy bardzo dobre tempo. Jechało mi się świetnie podczas każdej sesji, co znalazło potwierdzenie w czasach okrążeń. Mimo tego, że stawka jest w tym roku niezwykle mocna byłem w stanie wykręcić najlepsze okrążenie w obu wyścigach i razem z Andrzejem odnieśliśmy bezproblemowe zwycięstwo w Pro-Am, a także byliśmy drudzy w generalce niedzielnego wyścigu. Ogromnie się cieszę i mam nadzieję, że podczas kolejnych rund będzie podobnie! Na koniec chciałbym podziękować moim partnerom – firmie Cronic, właściciela sklepu RallyShop.pl, a także firmom Gama oraz Gonga – powiedział Karol po podwójnym zwycięstwie.

 

Previous

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk wracają do rywalizacji w Rajdowych Mistrzostwach Europy!

Next

Chart ponownie na czele w Poznaniu

Zobacz także