Karol Basz i Andrzej Lewandowski zakończyli mistrzowski sezon Lamborghini Super Trofeo Europe dwoma wygranymi w klasie Pro-Am. Polska załoga ponownie była bezkonkurencyjna w swojej kategorii i z francuskiego toru Paul Ricard wraca z kolejnymi pucharami.

Zawodnicy ekipy VSR dyktowali tempo od samego początku weekendu i miano najszybszych w klasie pasowało do niej już podczas treningów. W rozgrywanej po zmroku czasówce zarówno Basz jak i Lewandowski pojechali bardzo dobre okrążenia, co dało im kolejno pierwsze oraz trzecie miejsce w Pro-Am!

Podczas pierwszego wyścigu Karol już na samym początku pokonał dwóch rywali, a po zmianie kierowców Andrzej Lewandowski bez problemów dowiózł do mety zwycięstwo w klasie, a także siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. W niedzielnej rywalizacji Lewandowski świetnie zaczął i przeskoczył o trzy oczka do góry, zaś Basz po przejęciu samochodu był jednym z najszybszych zawodników na torze i na mecie świętował kolejne zwycięstwo w klasie.

Polscy zawodnicy tytuł w Pro-Am zapewnili sobie już podczas przedostatniej rundy sezonu, a w drodze po mistrzostwo wygrali aż osiem z dziesięciu rozegranych wyścigów! Z tego powodu ich głowni rywale stracili aż 43 punkty. Dodatkowo Basz i Lewandowski zajęli szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, co jest bardzo wysoką pozycją jak na zawodników rywalizujących w Pro-Am.

– Za nami fantastyczny sezon! W klasie Pro-Am wygraliśmy prawie wszystko co można było, a dodatkowo nawiązywaliśmy ostrą walkę w generalce, w której zajęliśmy szóste miejsce. Dla zawodników w Pro-Am to niezwykle dobry wynik i jestem zachwycony tym jak to wszystko się potoczyło. Rok 2020 jest zarazem trudny i szalony dla nas wszystkich, istniało też spore ryzyko, że nie będę startował w ogóle, a kończymy sezon z mistrzostwem w klasie. Nie spodziewałem się tego, i jestem wdzięczny moim partnerom – firmie Cronic, właścicielowi sklepu RallyShop.pl oraz firmom Gama oraz Gonga – za wsparcie, a także zespołowi za samochód, który był perfekcyjny podczas każdej z rund. Andrzej z wyścigu na wyścig jechał coraz szybciej i kto wie… może kiedyś powalczymy razem o generalkę! – powiedział Karol Basz po zakończeniu sezonu.

Previous

Mistrzowski finał sezonu Karola Basza i Andrzeja Lewandowskiego

Next

Kopacki wygrywa deszczową rundę Poznańskiej Ligi Kartingowej

Zobacz także

Nadchodzące wydarzenia

Sklep KMLS